Byłem w tłumie na pl. Krasińskich. Z tej perspektywy przemówienie Donalda Trumpa wyglądało zupełnie inaczej
Przemówienia Donalda Trumpa wysłuchałem nie z centrum prasowego, tylko razem z tłumem, który zebrał się na placu Krasińskich. Choć pierwszy raz słuchałem prezydenta USA na żywo, atmosfera wydawała mi się znana. Przypominała partyjny wiec Prawa i Sprawiedliwości. Fetowano "Jarosława", "Beatę" i buczano na słowa "Platforma", "Tusk" i "Wałęsa". Nawet, kiedy to ostatnie padło z ust Donalda Trumpa.